Szef wziął ją do usług, ale nie miał czasu na rozbieranie dziwek. A czy dobra asystentka może go zostawić w złym humorze? Zwłaszcza, że jest ładna i nie ma nic przeciwko temu, żeby sama zrobiła sobie przerwę w pracy. Ja też bym ją zabrał do pracy z odkurzaczem. A zwłaszcza z wężem. )))
Brakowało chyba tylko głowy rodziny, czy też doznał on urazu psychicznego, gdy dowiedział się, czym jest kazirodztwo rodzinne i co robią członkowie jego rodziny w czasie wolnym od pracy, i uciekł?